„Gdy słyszę freelancer, na myśli przychodzi mi bezrobotny student w wygniecionym podkoszulku, który z wynajętego mieszkania w bloku aktywnie spamuje grupy i fora internetowe, niejednokrotnie nie wiedząc nawet o czym tak naprawdę pisze” (użytkownik portalu biznesowego). Aktualnie, wizerunek polskiego freelancera ulega dynamicznym przemianom. Odkąd na rynku częściej mówi się o jego niezależności i wysokich zarobkach, coraz więcej młodych ludzi decyduje się na podjęcie pracy w tym charakterze. Nie są to już tylko studenci poszukujący dodatkowego źródła przychodów, lecz również specjaliści w konkretnych dziedzinach, takich jak: grafika, marketing, informatyka, finanse, prawo czy nieruchomości.
Według badania przeprowadzonego przez serwis
Infakt.pl, polski freelancer zarabia średnio 8700 złotych w miesiącu, jest osobą z wyższym wykształceniem a swoją działalność prowadzi nie dłużej niż 3 lata. Respondentów cechuje wysoka ambicja i dążenie do osiągnięcia sukcesu finansowego. Do najczęściej obsługiwanych przez ich firmy sektorów należą: handel i sprzedaż (16,83%), informatyka/programowanie (14,60%) oraz doradztwo i konsulting (11,01%). Polskich „wolnych strzelców” najbardziej motywuje potrzeba niezależności oraz możliwość osiągania wyższych zarobków (w porównaniu do pracy na etacie dla jednego przedsiębiorstwa). Natomiast za największą przeszkodę w prowadzeniu działalności gospodarczej uznali wysokość składek ZUS i niepewność finansową, która w dużej mierze wynika z sezonowości prowadzonych przez klientów projektów. Warto zauważyć, że większość badanych wykazała się dużym optymizmem w prognozowaniu wyników finansowych swoich firm na 2010 rok (wzrostu dochodu spodziewa się aż 60,24% respondentów).
Polscy freelancerzy nie ograniczają się do jednego klienta i zazwyczaj pracują dla kilku firm jednocześnie. Niejednokrotnie korzystają z pomocy swoich znajomych bądź kolegów „po fachu”. Dzięki temu mogą rozwijać różnorodne umiejętności i kompetencje zawodowe, nie popadając przy tym w służbową rutynę. Często zmieniają też miejsce wykonywania swojej pracy. Wolnych strzelców można spotkać w kawiarniach, pubach i galeriach handlowych, ale także w specjalnie przystosowanych do tego typu pracy centrach coworkingowych (gdzie w jednym miejscu spotyka się kilka lub kilkanaście osób, które płacą za biurko i możliwość wykonywania swoich obowiązków w towarzystwie innych osób).
Tak zaprezentowany obraz polskiego freelancera niewątpliwe zachęca do prowadzenia tego typu działalności. Elastyczne godziny pracy, duża swoboda działania czy możliwość samodzielnego przygotowania i zrealizowanie konkretnego projektu to czynniki motywujące niejednego specjalistę. Dodatkowo przekonuje rosnąca ilość ofert współpracy. Nie wszystkie dotyczą studentów i „udzielania się” na grupach internetowych. Firmy poszukują również doświadczonych event managerów, programistów, analityków czy handlowców potrafiących sprzedawać szybko i skutecznie. Można powiedzieć, że freelancing staje się modny, lecz dla wielu jest to również pomysł na aktywne życie, gdzie wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie.
autor: Aleksandra Koczergo, Specjalista ds. Marketingu i PR, HRK S.A.