Pomiń łącza nawigacjiStrona główna > Student > Praktyki i staże

Praktyki w oczach Internautów

Wśród byłych praktykantów można wyróżnić 2 grupy - tych zadowolonych i tych, którym to nie odpowiada. Przeczytaj, jak o praktykach wypowiadają się Internauci.

Do programów praktyk przystępuje coraz więcej studentów, zmienia się też sposób traktowania praktykanta – firmy coraz częściej inwestują w studentów i absolwentów bez doświadczenia, oferując im płatną praktykę na dany okres czasu i dobre referencje po ukończeniu programu. Wydaje się to opłacalne dla obu stron: młodzi ludzie zdobywają doświadczenie na profesjonalnych stanowiskach a pracodawca zyskuje wartościowego pracownika, szczególnie w okresie, kiedy zaczynają się wakacyjne urlopy. Pomimo tego rynkowa rzeczywistość nie zawsze pokrywa się z wyobrażeniami o dobrej praktyce.

Za darmo czy za pieniądze?

Nadal w większości instytucji jest rzeczą zupełnie normalną, że praktyki w trakcie studiów czy zaraz po ich ukończeniu odbywa się za darmo. Podstawy takiej procedury zakładają bardzo słusznie, że możliwość zdobycia doświadczenia jest szansą skonfrontowania wiedzy teoretycznej z realnymi wymaganiami rynku pracy i zorientowaniem się, na jakich zasadach ten rynek funkcjonuje. Inaczej wygląda to w momencie, gdy do konkretnej firmy przychodzą ludzie z wiedzą, która po podstawowym przeszkoleniu pozwala na natychmiastowe objęcie obowiązków wymaganych na danym stanowisku. Takich studentów i absolwentów jest coraz więcej, gdyż zmienia się podejście do samego procesu studiowania – zaczyna być ważne, by we własnym zakresie rozwijać swoje umiejętności i ukierunkowywać je na trendy i aktualne zapotrzebowania.

Programy dobrych praktyk dostosowują z kolei swój profil do potencjału najlepszych studentów i absolwentów oferując wynagrodzenie za wykonywaną pracę oraz atrakcyjne pakiety świadczeń dodatkowych – ale w dalszym ciągu nie jest to poziom porównywalny z tym, co mogą zaoferować zagraniczne firmy. Dlatego coraz więcej ludzi wyjeżdża, szukając poza granicami Polski tego, czego tutaj nie mogą znaleźć.

Z drugiej strony strategia obniżania kosztów w firmie często opiera się na inwestowaniu w młodych zdolnych pracowników, oferując im pracę na krótki okres czasu za podstawowe wynagrodzenie – ufając w to, że kolejne zdolne osoby będą w lawinowym tempie napływać godząc sie na taki standard startu zawodowego, jaki istnieje. A dawnemu praktykantowi życzymy powodzenia w życiu zawodowym. Nawet, jeśli to powodzenie i sukces będzie miało miejsce za granicą - pisze Robert, menadżer jednego z dużych koncernów. Przyczyn takiej sytuacji upatruje właśnie w tej rozległej rzeszy potencjalnych praktykantów: Dopóki będzie jeszcze wielu takich ludzi, nie będzie potrzeby w dłuższej perspektywie zatrudniać nowych pracowników

Właściwy czas

Nie od dzisiaj wiadomo, że dostanie się w dobre miejsce zależy od dostępu do informacji o zapotrzebowaniu na konkretne stanowisko – pracodawcy są bardziej skłonni zatrudniać osoby z dobrymi referencjami bądź zamykać się w systemach awansu wewnętrznego, przyjmując na najniższe szczeble najlepszych studentów i absolwentów renomowanych uczelni. Wielu byłych praktykantów zwraca uwagę, że trudniej jest założyć teraz własny biznes, gdyż początkującym specjalistom bardziej opłaca się rozpocząć karierę zawodową od pracy w uznanych koncernach niż ryzykować kilkadziesiąt miesięcy na wychodzenie na rynek z własnym pomysłem, z którego zyski finansowe mogą być widoczne dopiero po dłuższym czasie. Pomysły na założenie własnej działalności rodzą się u nich głównie z wnikliwej analizy sytuacji na rynku, co paradoksalnie powoduje, że nie zauważają nisz, w których ich oryginalny biznes mógłby znaleźć powodzenie. Zaczynając nawet od bezpłatnej praktyki oferują w późniejszym okresie swoje umiejętności firmom za granicą – porównując chociażby warunki pracy i płacy w krajach UE. Niedawno wróciłam z Anglii. Poznałam tam bardzo dużo fajnych i wartościowych ludzi, Polaków z różnych regionów Polski. Boli mnie, że nie ma dla nich miejsca w naszym kraju. Są chętnie zatrudniani, częściej niż inne nacje. Anglicy wiedzą, że jesteśmy bardzo dobrymi pracownikami - pisze tegoroczna absolwentka. Pomijając korzyści finansowe – byli praktykanci często zwracają uwagę na to, że idealny czas na założenie własnego biznesu był w okresie transformacji ustrojowej i nie mając wystarczającej wiedzy o oferowanych obecnie możliwościach dofinansowywania przykładowo z Europejskiego Funduszu Społecznego decydują się na zostanie praktykantem w dużej firmie.

Szkoła elitarna

Młodzi ludzie planujący dopiero swoją drogę zawodową stają z kolei przed wyborem odpowiedniego kierunku studiów. Zaczynam mieć poważne wątpliwości, czy to aby na pewno dobry pomysł studiowanie na SGH (...) jak uważacie, czy w czasach kiedy podobno inżynierowie pod każda postacią są poszukiwani i znajdą prace bez problemu, korzystniejszym rozwiązaniem jest waśnie zostać inżynierem, czy może ukończyć elitarna szkołę biznesu i liczyć na szczęście w znalezieniu zatrudnienia? - pisze anonimowy maturzysta. Licealiści nie są pewni czy obecny rynek ma jakiejkolwiek odniesienie do wiedzy, jaką gwarantują im kierunki studiów, nawet te nowo powstałe, które kuszą przyszłych studentów wynikami statystyk zatrudnienia swoich absolwentów po ukończeniu danego kierunku.

Natłok informacji sprawia, że trudno jest wychwycić to, co może naprawdę przydać się w przyszłej pracy – nadal zbyt mało jest serwisów tematycznych oferujących kompleksową informację o miejscach, w których można odbyć wartościową praktykę. Zniechęca ich też to, co widzą w pokoleniu swoich starszych kolegów – masowo dających się porwać nurtowi nowej emigracji. Już na początku swojej drogi widzą tylko dwie możliwości: praktyki w dużym koncernie albo opuszczenie kraju, zamykając się na zupełnie inne możliwości realizacji zawodowej i pracy wynikającej z pasji. O trochę innym spojrzeniu pisze internautka Dorota: I jeszcze jedna sprawa - może studenci wolą darmowe praktyki w dużych firmach, zamiast płatnej - choćby na zlecenie, pracy w mniejszych firmach. Może to ambicje, a może komunistyczne przyzwyczajenia? Dla wyjaśnienia - pracuję w niewielkiej firmie programistycznej, gdzie zatrudniamy programistów, którzy umieją więcej niż to, co modne i co wyuczone na studiach. Być może niepotrzebnie oczekujemy, że polski student wykaże się własną inicjatywą w zdobywaniu wiedzy, a może ludzie nie lubią pracować dla mniejszych firm? Taka puenta powinna nas skłonić do dokładnego przemyślenia, gdzie i w jaki sposób może potencjalnie się odbyć nasza wymarzona praktyka.

Tekst udostępniony przez WWW.KARIERA.COM.PL

 

 

Powrót

  • Blip
  • Wykop
  • Śledzik
  • Facebook
  • Twitter
  • Del.icio.us
  • Wyszukiwarka ofert pracy
    Szukane słowo
    Wyszukiwanie zaawansowane