Jeśli planujesz zagraniczną praktykę, zacznij załatwiać sprawy formalno - prawne nawet trzy miesiące wcześniej.
Do większości krajów Europy Zachodniej - a więc tam, gdzie staże odbywa większość młodych Polaków - na okres do trzech miesięcy możesz wjechać bez wizy. Ale już np. do USA nie wpuszczą cię bez tego dokumentu.
Gdy jednak planujesz dłuższy pobyt, albo krótszy ale powiązany z pracą - czeka cię długa droga formalności.
Jeśli nie planujesz podejmowania pracy, w większości wypadków wystarczy Ci wiarygodne zaproszenie, potwierdzone np. przez uczelnię, na której spędzisz semestr. Większość ambasad akceptuje nawet tylko fax zaproszenia. Jednak czasem mogą poprosić o dosłanie oryginału, co zajmuje kilka dni.
Gdy jednak planujesz pracę, musisz mieć potwierdzone zaproszenie pracodawcy. Ten na wydanie owego zaproszenia musi uzyskać zgodę lokalnego urzędu pracy. A procedura z tym związana może trwać nawet miesiąc. Chyba, że praktyka odbywa się poprzez renomowaną organizację studencką (AIESEC, BEST, IAESTE), która ma stałe umowy z urzędami zatrudnienia lub imigracyjnym. Podobne umowy mają też programy wymianowe, np. au-pair. W takich sytuacjach wydanie zaproszenia trwa maksymalnie kilkanaście dni.
Kiedy masz już zaproszenie i pozwolenie na pracę, czeka cię wycieczka do ambasady i wypełnienie kilkustronicowego formularza. Ten, razem z twoimi dokumentami wysyłany jest najczęściej pocztą dyplomatyczną do kraju, do którego chcesz wyjechać. Po dwóch tygodniach (ale czasem do miesiąca) wraca z pozytywną lub negatywną decyzją. Dopiero wtedy - jeśli usłyszałeś TAK - możesz wyjechać z kraju. Oczekiwanie na decyzje już w kraju docelowym (nawet jeśli przed jej wydaniem nie podjąłeś pracy ani nie przekroczyłeś trzymiesięcznego okresu pobytu) zwykle kończy się odmową.